wtorek, 1 marca 2011

hello march!

skończył się ten paskudny luty, za oknem dodatnia temperatura, czas przebudzić się z zimowego snu - dla mnie właśnie zaczęła się WIOSNA!

dodatkowo różowe tulipany, które zawitały do mnie do pokoju tchnęły we mnie nieco optymizmu :)

41 komentarzy:

  1. jaka piękna sofa!!znajoma;)
    tulipanki zwiastuny wiosny!u mnie dziś cieplutko...idziemy na spacer;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oby jeszcze snieg stopnial szybko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam dzisiaj na długim spacerze z Sojerem. Ptaszki śpiewały, słońce świeciło. Mam nadzieję, że wiosna się zbliża.
    Piękne kwiaty.
    ps. Ja sobie kupiłam cebulki hiacyntów.

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze odwracałam,ale odkad mam ten nowy aparat i zdjecia sa takie panoramiczne to stwierdzilam,ze nie bede odwracac :D i nogi lepiej w poziomie wygladaja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam tej wiosny nie czuję, zimno jak jasna cholera, wiatr mroźny szczypie:/ Ale tylipany cudowne!!;D

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam tulipany w tym kolorze :)
    ja dziś też już poczułam wiosnę, słońce świeciło jak oszalałe, w końcuuu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jedynym moim dzisiejszym szalenstwem bylo kupienie ciasta a wieczorem wypicie karmi:)W sobote planuje urodzinowe zakupy i zrobienie duzej ilosci sushi:) a co robiłaś w "moim" mieście?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne- od razu czuć wiosnę :) Dziś wracając z uczelni szłam przez park i mimo śniegu czułam takie inne powietrze :) No i słońce!!! :)

    Recenzja będzie na pewno ! :)
    p.s. sofa z ikei? świetny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja dzis bez kurtki chodzilam, pierwszy raz od dawna;)) a i tak cala spocona byla! moze u nas tez juz wiosna:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny bloog :* ! zapraszam do mnie http://sandra-lip.blogspot.com/ Można dodać do obserwatorów :* !

    OdpowiedzUsuń
  11. O dzięki wielkie! Jeszcze jutro siostra ma sprawdzić u siebie, jak nie będzie to dam Ci znać.

    OdpowiedzUsuń
  12. :) planuje kupic różowe kwiatki do pokoju ale w doniczce:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ah, jak pięknie i wiosennie u ciebie :)
    taaak, właśnie dlatego przed wyjazdem nie będę inwestować w żadne zakupy bo i tak będę musiała ograniczać bagaż do absolutnego minimum. ale całe szczęście tam też są sklepy ;P. z bielizny najbardziej czekam na LaSenza :)

    Ola, jadę na min. 6 m-cy.
    Tak, mam pracę, nie będę nic szukać na miejscu, więc to jest super. Właściwie jadę "na gotowe", bo mieszkanie też już mam.
    cieszę się, że tym razem Londyn ci się spodobał, bo z tego co pamiętam, to chyba nie byłaś zachwycona za pierwszym razem.
    Pracuje do końca marca, ale w pracy fizycznie jestem do 25.03., bo odbieram jeszcze urlop.
    Wyjeżdżam 16.04. :D, mogłybyśmy się jeszcze spotkać przedtem.

    OdpowiedzUsuń
  14. eh, chyba i u mnie by się takie tulipany przydały.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne kwiaty, takie optymistyczne:)

    Ja sobie specjalnie zamówiłam takie pączki, bo dziś przeważnie wszędzie masówka:) No i ze sprawdzonego źródła, bo jadłam już pączka malibu gdzie indziej i był okropny.

    OdpowiedzUsuń
  16. te trzy kropki to tylko brak weny... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. to nie wizażowa faza, a youtubowa :D
    pędzelki zamówiłam na allegro
    (dreams-cosmetics i Danae83)
    Moja kosztowały od 12 do 31zł (przy zamówieniu powyżej 40zł wysyłka jest darmowa). W Inglocie aplikatory są o wiele droższe, nie mówiąc o Sephorze, czy Douglasie. Pędzelki z Rossmana kosztuję prawie tyle co Maestro, więc wolałam zainwestować w te drugie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak ogólnie u mnie to korzystanie z ostatnich wolnych dni, 15 marca podpisuje umowę o pracę i skończy się spanie do 10... :))

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze te nocne temperatury mi się nie podobają... ale już miło jest, dziś na chwilę wyszłam się przespacerować w samej marynarce, w słońcu było tak miło! tulipany to chyba jedyne cięte kwiaty, które lubię... nawet bardzo. Twoje śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  20. bo jest jeszcze małą i nie ma konieczności,zeby chodziła...chcę,żeby miałą kontakt z dziećmi,ale niekoniecznie,zeby zostawała i regularnie chodziła do przedszkola

    OdpowiedzUsuń
  21. No ja miałam okazję poznać wiele osób, ale takiego buca jak pajacykow to jeszcze nie było;) A skoro pierwsze i drugie miejce już obsadzone to na trzecie nominuję Maćka Dowbora;]

    OdpowiedzUsuń
  22. obejrzałam pierwszy odcinek Dextera (do połowy :p) i nie mogłam zasnąć. Uznałam, że ten serial nie jest dla mnie odpowiedni :DDD
    Lubię Californication, jednak zdecydowanie wolałam 1 sezon :)
    Niedawno zaczęłam oglądać Off the map i Life unexpected, polecam.
    Znasz Skins?

    OdpowiedzUsuń
  23. zamknęłam bloga...wyślij mi e mail na olciaiwan@gmail.com , prześle zaproszenie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie śliczne tulipany :)
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. No właśnie, i u nas od kilku dni było już całkiem przyjemnie, a tu nagle...dupa.
    Ja też na to kokosowe cudo długo nie patrzyłam, tylko je zwyczajnie zeżarłam; zaczynam naprawdę tracić nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek schudnę.

    OdpowiedzUsuń
  26. beautiful post!!!!
    this style love it!
    follow u now
    xx

    OdpowiedzUsuń
  27. suknie juz wybrana, krawcowa mi szyje, mam nadzieję, że będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ślub w sierpniu tego roku, więc już najwyższy czas, żeby wszystko kompletować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. piękne są :)

    zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękne tulipany, pewnie ślicznie pachną:)

    OdpowiedzUsuń
  31. tulips!! my favorite!! beautiful photos!!

    OdpowiedzUsuń
  32. heheh to chyba nie właściwa zmiana ci do głowy przychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. cudne te tulipany! też miałam kilka, ale nie były tak piękne jak Twoje!

    OdpowiedzUsuń
  34. mi też kwiaty zawsze poprawiają nastrój ;)

    OdpowiedzUsuń